niedziela, 14 lipca 2013

Kontrast między dorosłością a niedorosłością

Jakoś musiałam zatytułować tą notkę. Oglądam sobie ostatnio Gossip Girl i często zastanawiam się nad zachowaniem bohaterów. Absolutnie nie zastanawiam się nad tym, czy Blair wybierze Nate'a czy Chucka, ani nad innymi super ważnymi dylematami, czy Serena ma powiedzieć Danowi, że guma do żucia mu się przylepiła do siedzenia, ale nad sposobem bycia postaci. Kiedy ja miałam 16 lat, to się bałam wszystkiego, łącznie z super żenującą sprawą, kiedy to bałam się iść z moim boyfriendem do kawiarni, bo nigdy tam nie byłam i nie wiedziałam, jak się należy tam zachować xD brzmi to bardzo dziwnie, ale tak było. Kiedyś wstydziłam się zadzwonić i zamówić pizzę, też bez sensu, no ale wszystko jest trudne, gdy się to robi pierwszy raz. Poza tym kto lubi gdzieś dzwonić? Ogromna większość moich znajomych deklaruje, że nie znosi gdzieś dzwonić i załatwiać spraw przez telefon, ja się z tym zgadzam :)
Maczki

Wracając do tematu- osoby w tym serialu niby mają po 17 lat, ale zachowują się jak mali dorośli! Wszędzie pójdą, wszystko załatwią, knują intrygi, nie mają ani trochę krępacji, nawet jeśli rozmawiają z kimś starszym, z dyrektorem uniwersytetu czy jakiegoś banku... Jenny (16, stażystka w domu mody) nie ma oporów, żeby pyskować do swojej szefowej (nadziana właścicielka domu mody) O_o



Kiedy miałam 16 lat, to myślałam, że może też kiedyś do tego dorosnę, ale po 10 latach to nie nastąpiło. Wygląda na to, że w wieku 16 lat człowiek ma już rozwinięty rozum, potem tylko nabiera doświadczenia i uczy się, jak się zachować.

To mój druhnowy bukiecik. Wygrałam też drugi bukiet, Panny Młodej (bo złapałam, jak Bridget Jones, ale chyba nie dostanę żadnego Pana Darcy'ego), ale ten bardziej mi się podoba. Nie mogę się doczekać zdjęć z wesela :) Panna Młoda miała bukiet z hortensji i eustom, a ja same eustomy. Ładne kwiatki, nawet Ravic się nimi za bardzo nie interesował (tylko raz je wywalił). Moim zdaniem to było rozsądnej wielkości wesele, naprawdę nie rozumiem tych szop, którzy niektórzy urządzają, po 200 gości, ślub kościelny, choć oczywiście młodzi do kościoła chodzą raz do roku :/ i rok przygotowań, a ślub to przecież nie jest cel sam w sobie. To jest tylko początek nowego życia, a nie "najpiękniejszy dzień w życiu". To by zakładało, że potem będzie już tylko gorzej ;)



Moje zakupy kosmetyczne- jak widać mój status materialny się trochę podniósł. Zdecydowanie najprzyjemniejsze w pracy są zarobki :) Miło jest mieć świadomość, że coś sobie kupuję za własne pieniądze, czyli pieniądze, które sama zarobiłam, a nie dostałam od rodziców.
Soczewki- jednodniowe, nie wiem, czy są droższe na rynku, bo to marka własna Vision Express, ale trochę się bałąm zamawiać przez net, a te mam już sprawdzone. Chyba muszę się jednam przestawić na miesięczne, bo taniej wyjdą.

Krem Alterra- bardzo ładnie pachnie, ale jest za ciężki na lato, rano mam całą twarz tłustą i wtedy trzeba użyć płynu micelarnego z Biedry , który był przebojem internetu, bo kiedyś się zanosiło na to, że go zabraknie. Ale póki co, jest w Biedrze i dobrze się miewa ;) Nie wiem, czy jest lepszy czy gorszy od innych, bo nie kupowałam sobie płynu Biodermy ani żadnego innego.
Perfumy DKNY Energizing- ładny zapach, odświeżający i dość ostry. Jak widać, sporo ich używam, bo chcę zużyć i kupić sobie jakiś inny. Podoba mi się ten zapach, ale nie jest to coś, co bym chciała wąchać całe życie od rana do wieczora. Poza tym wydaje mi się, że nie są bardzo trwałe. Czasem czułam, że wszystkie ubrania i chustki mi pachną perfumami, nawet jakimiś tańszymi.
Krem Vichy SPF 50 emulsja matująca- ja tam wierzę, że słońce powoduje większość zmarszczek! Ładny zapach, dobrze się rozprowadza, ale obawiam się, że gdybym go nakładała tyle, ile trzeba (czyli 1,5ml na twarz) to by mnie bielił. Teraz nakładam połowę tego i czasem koło oczu (na granicy kremu) widzę smugi. Rzeczywiście szybko się wchłania i zostawia satynowe wykończenie.
Słucham dziś płyty Anny German z największymi przebojami. Niestety nie ma piosenek, które byly w serialu, ale tez są ładne. I smętne.



1 komentarz :

Dorota Okurowska pisze...

Jakie piękne maki <3

Prześlij komentarz

Twoja opinia jest dla nas cenna i pomaga nam w samorozwoju.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...