wtorek, 10 grudnia 2013

5 filarów kociego szczęścia


O szit, taka byłam zajęta robieniem nagłówka w PS, że aż nie zauważyłam, że nie dorobiłam literkom ogonków. Koty mają dwa ogonki, musi wystarczyć.
To kolejny artykuł dotyczący behawioru kotów, poprzedni znajduje sie TU!
Tym razem skupię się na absolutnych podstawach, bez których kot nie może być spokojny i szczęśliwy.

5 filarów kociego szczęścia:
1. Bezpieczne miejsce
2. Liczne i oddzielone kluczowe zasoby
3. Możliwość zabaw i zachowania typowego dla drapieżnika
4. Pozytywne i regularne interakcje kota z człowiekiem
5. Środowisko ktore szanuje koci zmysł węchu

Bezpieczne miejsce
Mam tu na myśli miejsce, gdzie kot nie obawia sie potencjalnych zagrożeń, gdzie może się zrelaksować. Zagrożeniem dla kota może być inny kot, pies, domownik nielubiący kotów, odkurzacz, remont albo głośna winda. Z punktu widzenia człowieka nie są to realne zagrożenia, ale pamiętajmy, że kot w naturze jest w środku łańcucha pokarmowego, jest drapieżnikiem i ofiarą jednocześnie. Koty są zwierzętami terytorialnymi, więc potrzebują bezpiecznego terytorium, gdzie polują (czyli się bawią), śpią, myją się i opiekują się swoim człowiekiem :) Jeśli kot nie czuje się bezpiecznie, może załatwiać się poza kuwetą, żeby znaczyć teren moczem i w ten sposób podnosić "poczucie własnej wartości" (tu pachnie mną, to jest moje), poczucie zagrożenia uniemożliwia mi realizowanie innych zachowań typowych dla gatunku, kot nie będzie mógł spokojnie spać ani bawić się z człowiekiem, jeśli cały czas wyczekuje zagrożenia i siedzi jak ten "zając pod miedzą".
Każdy kot potrzebuje w domu "swojego zakątka", czyli legowiska, budki, kartonu, gdzie będzie mógł w spokoju się ukryć i obserwować otoczenie. Taka budka jest jego azylem.
prosta rzecz, która bardzo podnosi komfort życia kota
Liczne i oddzielne kluczowe zasoby
Ten punkt ma znaczenie zwłaszcza, jeśli mamy więcej, niż jednego kota. Każdy kot musi mieć swobodny dostęp do misek, do wody, do kuwety, do drapaka i do legowiska. Brzmi to jak banał, ale wyobraźmy sobie sytuację, gdy miski oraz drapak stoją na końcu korytarza, a jeden kot, siedząc na drapaku, kontroluje całą okolicę i drugi nie może się nawet zbliżyć. Powtórzę prostą zasadę- ilość kuwet, drapaków, misek, posłań i poidełek określa wzór
tyle, ile kotów + 1
Ważne jest też umiejscowienie tych przedmiotów. Miski nie mogą stać koło kuwety, kuweta nie może stać koło drzwi balkonowych, gdzie kot czuje się obserwowany, kiedy chciałby czuć się bezpiecznie ;) . Żadna z rzeczy nie może stać w miejscu, gdzie drugi kot może się zaczaić albo blokować dostęp.
Ważnym zasobem jest legowisko na podwyższeniu, skąd kot moze obserwować otoczenie. Jeśli kot ma taką możliwość, to zawsze próbuje wskakiwać na półki albo wysoko położone szafki. Jeśli meble zapewniają kotu taką możliwość, to super, a jeśli nie, to warto przybić do ściany kocią półkę, najlepiej w pomieszczeniu, gdzie ludzie często przebywają, żeby kot miał co obserwować.

Możliwość zabaw i zachowania typowego dla drapieżnika
Kolejny banalny punkt, ale często zapominany. Kot jest drapieżnikiem i ma silny instynkt łowiecki, polowanie podnosi jego samoocenę, pomaga zachować dobrą kondycję i przede wszystkim jest dobrą rozrywką. Czasem słyszę o kotach, które nie chcą się bawić, ale to wynika tylko z tego, że nie mają odpowiednich zabawek. Nie wystarczy rzucić kotu myszki z grzechotką, potrzebna jest interakcja z ludziem, który rusza zabawką. Czasem trzeba przetestować kilka zabawek, zanim kot znajdzie swoją ulubioną.
Dwa przykłady zabawy z kotem:

Jak widać, koty z chęcią atakują zabawki, którymi rusza człowiek. Ponieważ koty normalnie by jadły swoją zdobycz, to zaleca się bawić z kotem przed posiłkiem. Najedzony kot umyje się i pójdzie spać.
Kot poznawiony możliwości zabaw może atakować ludzkie nogi czy ręce, może nie spać w nocy, tylko rozrabiać.
Innym rozwiązaniem jest zapewnienie kotu kociego towarzysza do zabawy, ale to rozwiązanie ma swoje wady i zalety, napsałam o tym TUTAJ . Naprawdę, szlag mnie trafia, gdy widzę, że na jakimś forum internetowym poleca się "dokocenie" jako receptę na wszystkie problemy z kotem, od zapchlenia po zakłaczenie :/ Czasem w ten szybki sposób można zrujnować dwóm kotom życie, zamiast im poprawić życie... Polecam dokocenie, ale jeśli mówimy o młodych kotach!

Pozytywne i regularne interakcje z człowiekiem
Koty lubią towarzystwo ludzi, jeśli tylko miały z ludźmi pozytywny kontakt w swoim dzieciństwie (około 7-12 tygodnia). Jeśli do 3 miesiąca życia nie miały kontaktu z człowiekiem, to są dzikimi kotami i jest mała szansa, że się kiedykolwiek oswoją. O ile nie każdy kot akceptuje inne koty na swoim terenie, to człowiek, jako rozdawacz jedzenia i czułości, raczej zawsze jest mile widziany. Kot potrzebuje kontaktu z ludzkimi członkami swojego stada, a więc- głaskania, pieszczot, zabawy, rozmowy, zwykłego przebywania razem. Oczywista sprawa. Kontakty z człowiekiem muszą być regularne, a więc musi być ustalona pewna rutyna, o której godzinie jest zabawa albo czesanie itd. Koty kochają rutynę- nie w tym sensie, że kochają umierać z nudów, ale chcą wiedzieć, co się zaraz stanie i chcą, żeby wszystko się powtarzało o stałych porach. Stres też lepiej zniosą, jeśli wiedzą, że stresujące wydarzenie, jak włączenie odkurzacza, zawsze następuje o tej samej porze.
Oczywiście w życiu różnie bywa i czasem trzeba zostawić kota samego na kilka dni z zapasem karmy, albo dać obcej osobie klucze, żeby przychodziła codziennie go nakarmić. Jeśli to zdarza się rzadko, to nie ma problemu, ale nie róbmy z tego reguły.

Środowisko ktore szanuje koci zmysł węchu
Koty znacza swój teren za pomocą feromonów, produkowanych przez gruczoły rozmieszczone w różnych miejscach ich ciała. Ten zapach pozwala im rozpoznawać swój teren i orientować się w otoczeniu. Kot znaczy teren ocierając się pyszczkiem i ciałem o różne przedmioty, a także drapiąc powierzchnie. Obecność własnych śladów zapachowych stwarza u niego poczucie bezpieczeństwa, więc nie utrudniajmy mu tego zadania. Starajmy się nie czyścić za często tych śladów, a jeśli już musimy np. uprać kocie posłanie, to nie wszystkie naraz, żeby kot miał zawsze w swoim otoczeniu coś oznaczonego zapachem.
Prosta sprawa- koty nie lubią silnych zapachów, więc raczej zrezygnujmy ze świeczek zapachowych na codzień (oprócz tego kot może sobie przypalić wąsy), z silnie pachnących płynów do czyszczenia, perfum, kadzidełek itd, oczywiście też papierosów! 
Często różne kocie sprzęty są nasączone zapachami. Odradzam zapachowe żwirki, bo kuweta to miejsce, gdzie kot chce czuć swój własny zapach, a nie woń lawendy. Zapach kocimiętki albo waleriany jest lubiany przez koty i stosuje się go między innymi w zabawkach. Jeśli zdarzy się, że kot załatwi się poza kuwetą, to w tym przypadku trzeba dokładnie umyć to miejsce, bo inaczej kot będzie tam wracał. 
Jeśli w domu pojawia się nowy sprzęt, pozwólcie kotu się z nim zapoznać (nawet jeśli to nowy zestaw kina domowego) i zostawić na nim swoje znaki zapachowe.

Na podstawie: AAFP and ISFM Feline Environmental Needs Guidelines, Journal of Feline Medicine and Surgery (2013) 15, 219–230

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Twoja opinia jest dla nas cenna i pomaga nam w samorozwoju.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...