sobota, 6 grudnia 2014

Lustereczko powiedz przecie...

Lustereczko, lustrzaneczko! Niedawno zdecydowałam się wreszcie na zakup aparatu lustrzanki i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z zakupu. Przez wiele lat męczyłam się czy też używałam aparatu kompaktowego i zazdrościłam ludziom lustrzanek, ale zawsze- a to za drogi, a za ciężki, a obiektywy trzeba kupować...
Lustrzanka Sony alfa 550 – Nie stać na niego człowieka dla którego fotografia jest całym życiem... A mają go ludzie którym służy wyłącznie do robienia zdjęć na N-K w lustrze!
ojej, ale smutek. Bardzo jest mi z tego powodu wszystko jedno.
Aż w końcu nieoceniona Malla z wizażu napisała, że dobry używany zestaw body plus obiektyw można mieć w granicach tysiaka i stwierdziłam- a czemu by nie! w końcu robienie zdjęć to taka frajda! Poza tym przecież mam urodziny, muszę! sobie kupić jakiś prezent! Jak wszyscy dobrze wiedzą, pieniądze się rozejdą tak, czy siak, więc lepiej kupić sobie coś konkretnego, żeby przynajmniej wiedzieć, na co te pieniądze poszły.
Po kilku dniach konsultacji i poszukiwań na allegro oraz porównywaniu recenzji na optyczne.pl znalazłam dość korzystną ofertę i stałam się posiadaczką body Canona za cenę zaplanowaną w budżecie oraz obiektywu z zepsutym autofokusem, dołączonego do tego body. Po kilku kolejnych dniach wzbogaciłam się o jasny obiektyw portretowy stałoogniskowy i tym samym przekroczyłam budżet o 7zł (koszty przesyłki). 
Przeglądając aukcje na allegro można natknąć się na różne ciekawostki, np. na jednej aukcji ktoś oferował aparat, pisząc- nie umiem nim robić zdjęć, robiłem tylko w trybie automatycznym, moim zdaniem aparat jest sprawny, zapraszam do kupna. Wow ;) jedynym plusem było zamieszczone przykładowe zdjęcie kota, ale niezbyt zachwycające. 
Koleżanka sprzedawała kiedyś na allegro stare body, kupujący odebrał towar a potem do niej dzwonił i się pytał, czemu nie działa podgląd na żywo? No nie działa, bo to body nie ma opcji live view :P Zdziwienie.
Pamiętam, jak swojego czasu katowałam zdjęcia zrobione moim Lumixem DMC FZ7 i uważałam się za wspaniałego fotografa, któremu brakuje tylko dobrego sprzętu, no ale niestety, są pewne ograniczenia, których się nie da obejść. Lepiej byłoby nie marudzić, tylko zbierać pieniądze i sobie kupić. 

Przecież jak ktoś chce, to szuka sposobów, a jak nie chce, to szuka powodów ;) to jedna z genialniejszych myśli, wyszperanych w internecie (zaraz po moim motto- człowiek czuje się lepszy, jak innemu dopieprzy xD)
Tak, oczywiście potrzebowałam aparatu, żeby robić słodkie zdjęcia kotce Bożence. A w czym problem? Przynajmniej mam ładną modelkę. Dziś impreza urodzinowa, będzie test fotografii imprezowej ;)

2 komentarze :

Magda D. pisze...

Będzie spam, będzie spam :D

husky foto pisze...

Trafiłam tu z forum wizazu. Widzę śliczną kicię, przeczytałam na szybko kilka postów i będę zaglądać.
Ja też kupiłam aparat, żeby robić słodkie fotki moim zwierzakom, a potem okazało się, że i makro mnie wciągnęło i fotografia dziecięca nawet ;-).
Pozdrawiam!

Prześlij komentarz

Twoja opinia jest dla nas cenna i pomaga nam w samorozwoju.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...