niedziela, 23 czerwca 2013

Przygotowania do lata

Kto lubi lato w mieście?Na pewno nie ja! Uważam, że spędzanie lata w mieście to jakaś nieludzka tortura, fale gorąca i zimna z klimy, spoceni ludzie w tramwaju, brak spokojnego miesca do wypoczynku, bo każdy skrawek trawki jest zajęty już przez inne wymęczone mieszczuchy. Człowiek się poci, klei, swędzi :/ jedyny plus jest taki, że w mieście są sklepy, gdzie można nabyć środki, ułatwiające przeżycie miejskiej kanikuły.
A oto one:
Krem z filtrem. Promienie UV odpowiadają za większość zarszczek i starzenia się skóry, więc jest to wróg i trzeba się przed nim bronić! Ja zakupiłam krem z wszy, a nawet Vichy ;) emulsja Capital Soleil do skóry mieszanej i tłustej z wykończeniem Dry Touch, fajny produkt. Nie jest to typowy tłusty i bielący krem do opalania, raczej coś w stylu bazy pod makijaż z SPF 50. Oczywiście pomimo tego filtra skóra i tak się opali, bo nie jest to bloker, ale opali się wolniej i nie poparzy.
Okulary przeciwsłoneczne. Sprawa się komplikuje, bo jako osoba z wadą wzroku nie mogłam nosić jednocześnie dwóch par okularów, więc musiałam zakupić soczewki kontaktowe. Zakupiłam soczewki jednodniowe na razie i mogę już paradować w okularkach, moich ukochanych podróbkach wayfarerów w kwiatki. (kupiłam 2 lata temu na all z Primarku za jakieś 8zł chyba).
Żel dezynfekujący. Niby nie jest niezbędny, ale jednak po łapaniu się tych spoconych poręczy ręce się lepią, fuj fuj :/
Lody- polecam Grycana "porcja na raz", nawet mają łyżeczkę w środku, pojemniczek 100ml.
Japonki- średnio praktyczne, bo się noga brudzi i łatwo się potknąć, no ale warto je mieć.
Herbata miętowa- mój sposób na upał, ostatnio tak mi smakuje, że mogłabym ją pić na okrągło. Zimna, gorąca, bez różnicy, tylko bez cukru!
Wachlarz- wydawać by się mogło, że jest to atrybut starszych pań, które pamiętają jeszcze "tamte, lepsze czasy", ale w ciągu ostatnich kilku dni był to mój nieodłączny atrybut i na pewno jeszcze się z nim nie rozstanę. Jest poręczniejszy w użyciu niż gazeta czy chusteczka. Ludzie się patrzą, ale to pewnie z zazdrości, ze oni nie mają się czym wachlować i się muszą gotować.
Parasol- gdy jest gorąco, woda paruje, a jak jest gorąco i wilgotno, to w efekcie mamy burzę...
Burza w mieście, emeryci wyszli na balkony się chłodzić
Burza w mieście- i nagle jest już ciemno...


środa, 19 czerwca 2013

czy naprawdę lubimy optymistów?

Zaczytałam się w gazetce z Rossmana, a tam artykuł o zdrowym odpoczynku. Autorka zwróciła uwagę na środowisko odpoczynku, a konkretnie na to, z kim odpoczywamy. Aby odpocząć, nie możemy przebywać w towarzystwie osób użalających się nad sobą. Prawda? Prawda, nikt się nie czuje dobrze, gdy ktoś mu marudzi nad uchem.  Przeczytane, a więc dzielę się tą wiedzą za pomocą smsa z moją towarzyszką niedoli, czyli Kocią Matką.

J-W gazetce z Rossmana piszą, że żeby być szczęśliwym, trzeba przebywać w środowisku ludzi nienarzekających!

K.M.- To głupoty pier**lą! Jak by mnie wsadzili między optymistów je*anych, to chyba bym umarła!

I tu moje trybiki się poruszyły, zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno chodzi tu o optymistów, czy może o osoby, którym w życiu bardziej się poszczęściło od nas? Bo to dwie różne rzeczy. Optymista jest zawsze pozytywnie nastawiony, coś w stylu- Przepraszam, ze się spóźniłam, bo miałam stłuczkę, no ale nieważne, gadaj co u Ciebie? A osoba, której się bardziej w życiu poszczęściło (będę pisać skrótowo Szczęściara, żeby było wiadomo, o co mi chodzi) ma raczej tendencje do "gniecenia" nas swoim szczęściem. Coś w stylu- Jak tylko wrócimy z Tajlandii, to musimy zacząć z Misiem urządzac ten dom, który nam rodzice kupili, bo musimy zdążyć, zanim się Maluszek urodzi. (rzygi rzygi) I w tym momencie zazwyczaj zaczyna się narzekanie na to,  że kolor fug nie pasuje do karnisza, a płytki są ułożone od lewej do prawej, a nie od prawej do lewej...
Teraz historyjka:
Znana mi osoba, nazwijmy ją X, mieszka ze swoim chłopakiem w wynajętym mieszkaniu. Mieszkanie jest niewykończone, wynajęte od znajomych za pół ceny, bo na wynajem po cenie rynkowej ich nie stać. Na imprezie spotkałyśmy wspólnych znajomych, również młode pary, które opowiadały o urządzaniu wspólnych mieszkań. Rozmowa toczyła się konkretnie na temat jakichś dość drogich rolet na okna, które teoretycznie są kluczowe do szczęścia, zdrowia i życia. Czyli nie są wcale potrzebne, bo można w oknie powiesić firanki, ale jak kogoś na to stać, no to może sobie na to pozwolić. Jaka z tego konkluzja? Że jeśli wynajmujesz mieszkanie, bo nawet Cię nie stać na kredyt, raczej unikaj towarzystwa ludzi, którzy mieszkanie mają. Jaka w tym sprawiedliwość? Żadna, bo nikt nie wybiera, czy się urodził w bogatej rodzinie, czy nie. Koleżanka X złapała wielkiego doła i teraz woli się kolegować z kimś, kto jeszcze mieszka u rodziców, albo ze znajomymi, którzy wyjechali do Irlandii, żeby zarobić na kredyt.

Ale dużo żali wylałam, no ale chodzi mi o to, że punkt widzenia zależy od możliwości, jakie ktoś posiada. I łatwiej jest być optymistą, gdy nas na to stać. A najlepiej płakać w Porsche :)

ps. nie lubię, jak ktoś mi marudzi nad uchem, bo wtedy "przelewa" na mnie swoje żale i ja się tym przejmuję, choć ani mnie to nie dotyczy, ani nie mogę nic na to poradzić

wtorek, 11 czerwca 2013

O chińskim horoskopie i emocjonalnej huśtawce

W chińskim horoskopie jestem Królikiem
W styczniu jest szał na horoskopy całoroczne.
Mój zakładał, że poprawa sytuacji na rynku pracy nastąpi w czerwcu.
Mamy już czerwiec! I co? Nie jest źle.
Jest spoko, jest fajnie i śmiesznie.
Ale emerytury z tego nie będzie.

W sumie to nie wierzę w horoskopy, ale ten był taki fajny i miły... że aż się chciało, żeby się sprawdził. A jak się czegoś naprawdę chce to się to dostanie.

Jutro kurier z OPEK ma dostarczyć mi mój prezent urodzinowy. Ciekawe czy trafi do wsi spokojnej i wesołej. :D
To były wesołe przemyślenia z wczoraj.

A dzisiaj 11.06. humor zdecydowanie jest gorszy.
Kuriera nie ma.
Czwarty dzień z rzędu jem chłodnik i coraz bardziej przypomina on w smaku ten z bufetu. Dlatego ogarnęła mnie tęsknota i "jak drucik z miedzi się żarzy, rzęsy mi parzy".
Nie wiem jak dostanę się do Warszawy w czwartek i jak z niej wrócę, rodzina moja nieczuła jest na prośby i groźby.
Mam sentymentalną potrzebę słuchania mieszanki piosenek z czasów bezzmarszczowej młodości. Wszystkie są smutne...
Coraz bliżej do trzydziestki... z każdym rokiem, siwym włosem i zmarszczonym okiem.

A teraz jeszcze parę pytań bez odpowiedzi:
- Dlaczego wszyscy życzą mi udanej pracy i faceta? [wolałabym milion w totka]
- Dlaczego kurier chciał, żebym wyjechała do sąsiedniej wsi, albo czy może paczkę zostawić u kogoś tam?
- Dlaczego buty do biegania są butami do walkingu i wyglądają jak męskie?
- Dlaczego któraś wpadła na pomysł, żeby zamówić mi spodnie do biegania za 139zł i to jeszcze w rozmiarze 46-48? [czy na oko wyglądam na "galoty na kaszaloty"]
- Dlaczego czuję się jak pięciolatek, który dostał nie to co chciał i płakał robiąc sceny w sklepie?
A teraz mam za swoje, bo za bardzo chciałam i wyszło jak zawsze i wszyscy się obrazili.

czwartek, 6 czerwca 2013

Liebster blog

Wersja nr 1, czyli przypadki Kociej Matki
  1.       Najbardziej znienawidzony przedmiot w szkole?
Przykładny uczeń lubił wszystko, a najmniej lubił geografię, bo nie wiedział co to skala
       2.       Czego byś nigdy w życiu nie założyła, choćby ci dopłacali?
Szpilki na 12 cm obcasie, bo bym się chyba nie zmieściła w futrynę.
       3.       W realiach jakiej książki/filmu chciałabyś żyć?"Duma i uprzedzenie"
       4.       Kogo ze znanych osób najbardziej nie lubisz?Ewa Wachowicz -  za jej "moje ciasteczka z mojej miseczki z moimi truskaweczkami", wszystko jej i wszystko jest zdrobniale.
       5.       Jaki jest twój ulubiony kosmetyk do makijażu/pielęgnacji?Do makijażu tusz do rzęs, najlepiej z grzebykiem np Define Lash
Do pielęgnacji odzywka do włosów Avocado i karite, Ultra Doux
       6.       Która sławna kobieta utożsamia twój ideał kobiecości?Monica Bellucci
       7.       Co było twoją największą kuchenna porażką?Pieczeń cielęca, która podobno wyszła zjadliwa, a ja się nie mogłam przemóc do spróbowania... sam zapach cielęciny jest straszny.
       8.       W jakim mieście chciałabyś spędzić resztę życia
?
Na wsi spokojnej. Tylko nie w Warszawie.
       9.       Smoki, jednorożce, feniksy- czyli najciekawsze stworzenie fantastyczne to…Jednorożce i pegazy, bo konisie są super i wróżki. I do belive in fairies! I do! I do! (chociaż wróżki to nie stworzenia, prawda?)
      10.   Jaka piosenkę lubisz ale wstydzisz się jej słuchać przy innych ludziach."Ciumacieciaja wiesna" Potap & Nastia

      11.   Jaki jest twój ulubiony słodki produkt (czekolada lub ciastko lub napój itp)?Kocham Nestea Green z truskawkami :D i w sumie wszystko co słodkie.



A teraz kilka słów od Jaskry (hmm, prowadzimy tego bloga razem, jakbyśmy były zrośnięte głowami czy coś)
        1.     Najbardziej znienawidzony przedmiot w szkole?
Wiele ich było, choć w sumie się dobrze uczyłam. Matematyka, bo nie rozumiałam, historia i WOS, bo nudne, geografia, bo w LO była na ostatniej lekcji...
       2.       Czego byś nigdy w życiu nie założyła, choćby ci dopłacali?
stringów!!
       3.       W realiach jakiej książki/filmu chciałabyś żyć?
Ania z Zielonego Wzgórza, ona miała fajne życie, trochę się wyszalała za młodu, a potem wyszła za mąż za lekarza i tylko rodziła dzieci i tyła
       4.       Kogo ze znanych osób najbardziej nie lubisz?
Jarosława!
       5.       Jaki jest twój ulubiony kosmetyk do makijażu/pielęgnacji?
krem Isana z ureą z Rosska, ale nigdy i nigdzie go nie ma :[
       6.       Która sławna kobieta utożsamia twój ideał kobiecości? 
trudne pytanie, chyba Grace Kelly


       7.       Co było twoją największą kuchenna porażką?
dynia w sosie beszamelowym!
       8.       W jakim mieście chciałabyś spędzić resztę życia?
w Są Tropę
       9.       Smoki, jednorożce, feniksy- czyli najciekawsze stworzenie fantastyczne to…
wszystko to jakieś dziwaki, ale chyba kucyki Pony!
      10.   Jaka piosenkę lubisz ale wstydzisz się jej słuchać przy innych ludziach.
Jest taka piosenka o związku z psem :P (nie "Kundel bury"), ewentualnie O Boże Boże Boże Bożenko
      11.   Jaki jest twój ulubiony słodki produkt(czekolada lub ciastko lub napój itp)?
Kostka Hiszpańska z Cukierni Sowa <3

A teraz, będzie takie przewrocik i nie będzie nominacji...
Ale lista pytań będzie i kto chce może się nominować sam.

1. Ulubione zwierzę?
2. Dlaczego jest to kot?
3. Ile czasu poświęcasz dziennie blogowemu życiu?
4. Pierwsza czynność wykonywana po przebudzeniu to?
5. Ostania czynność wykonywana przed snem to?
6. Jaki był ostatnio Twój ciekawy sen?
7. Czy pamiętasz bardzo dobrze, kiedy dostałeś pierwszy cukierek od swojego dziadka i co to było?
8. Ulubiona książka?
9. Ulubiony film?
10. Ulubiony serial telewizyjny?
Kurde, przypomniały mi się Złote Myśli... teraz powinno być pytanie:
11. Czy masz chłopaka/dziewczynę? Napisz jego inicjały. ;)
Pytanie właściwe:
11.Czy masz jakieś domowe sposoby na pozbycie się plam z marchewki na białej bluzce?

wtorek, 4 czerwca 2013

Blogerki, blogerki...

Zostałyśmy nominowane do Liebster Blog przez Czoko, ale pozwolisz, że dziś nie odpowiem na te pytania, bo mam już przemyślany temat na notkę. Strasznie mnie dziś rozbolała głowa w pracy, ale odpowiednia dawka ibuprofenu położyła kres moim cierpieniom, więc mogę działać :)

Dziś notka o popularnych blogerkach, które lubię czytać/ oglądać. Trochę to pisanie o maśle maślanym, bo one piszą notki, a ja piszę notkę o ich notkach (a nawet bardziej o filmikach na YT), ale trudno :)

Przypadkiem trafiłam na YT na filmiki xm4rtynkix20 i tak sobie zaczęłam oglądać.
Stwierdziłam o dziwo, że oglądanie dziewoi, która się produkuje przed kamerką czy aparacikiem o kosmetykach, jest bardzo odprężające. Można zobaczyć coś fajnego do kupienia, poza tym przyjemnie posłuchać, jeśli ktoś mówi wyraźnie i ciekawie. Filmiki xMartynki niestety miały jedną wadę- jakość, kiepski dźwięk, co na dłuższą metę jest dość męczące :/ Ale w proponowanych filmikach zobaczyłam...

Azjatycki Cukier! <3
Muszę przyznać, że już kiedyś (z pół roku temu) oglądałam jej filmik nt. wybielania zębów, ale wtedy nie zrobiła na mnie wrażenia, no bo chyba po prostu nie wiedziałam, jaka ona jest, czy bardziej o czym jest jej kanał. Pomyślałam sobie- co to za siksa, wyjechała do Singapuru, bo pewnie ma rodziców dyplomatów i gada o tym, że miała żółte zęby, jeszcze ma taki specyficzny sposób mówienia, jakby trochę udawała, że jest Azjatką, OCB? To było pierwsze wrażenie, ale okazało się, że Cukier to dziewczyna, która ma poukładane w głowie, sama sobie zapracowała na wyjazd do Singapuru, bo tak chciała z mężem, ma bardzo rozsądne podejście do życia, zdrowy dystans do siebie o ogólnie sprawia wrażenie miłej osóbki. Dodatkowo w jej filmikach jest dużo ciekawostek dla nas, czyli dla tych, którzy w SG nie byli ani się nie wybierają ;)

a teraz przyszła pora na moją aktualną idolkę, czyli

Nissiax83 <3 <3 !!
Dziewczyna, która wyjechała do NY, jest z zawodu kosmetologiem (więc nie pie*przy żadnych głupot, tylko ma jakieś podstawy i zna temat kosmetyków w miarę dobrze), pracuje jako kosmetyczka i nagrywa filmiki o pielęgnacji ciała. Bardzo podoba mi się jej "filozofia dbania o siebie" a więc dieta, sport (tego niestety nie podzielam), sposoby pielęgnacji. Nissiax ma bardzo rozsądne podejście do pielęgnacji, a więc żeby stosować takie kosmetyki, które akurat u nas działają, a nie kupować 10 różnych, bo ten ktoś polecił, tamten ktoś polecił. Jak obejrzycie kilka filmików innych autorek na YT, to zauważycie, że one idą na ilość, żeby tylko jak najwięcej różnych produktów pokazać w "projekcie denko" (czyli w recenzji produktów, które już się zużyło). Jedna z tych dziewczyn pokazywała w swojej szafce w łazience... 5 szamponów, 3 maski do włosów, 3 żele pod prysznic itd itd. No to skąd ona wie, co tak naprawdę działa? Jeszcze jedną zaletą filmików Nissiax jest ich bardzo dobra jakość, to nie są filmiki nakręcone aparatem fotograficznym ani komórką ;)

Oglądam jeszcze kilka innych dziewczyn, między innymi xbebe18 czy Callmeblondiee oraz oczywiście Michelle Phan, kiedyś oglądałam jeszcze Panacea 81 (ona była chyba pierwszym przykładem na to, jak anonimowa blogerka może się wybić i zacząć zarabiać kokosy).

To tyle na dziś, bye bye everyone!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...